loader image

Narzeczony pani Basi

Share on facebook
Share on twitter
Share on pocket

 

Barbara Zielazek – Kobylańska ma 98 lat, mieszka w bloku na os. Kopernika – i świetnie pamięta Mariana Frankowskiego, swojego pierwszego narzeczonego. Gdyby nie wojna i śmierć Marysia z rąk Niemców, pewnie byliby parą do swoich ostatnich dni.

Byliśmy pełni podziwu dla witalności, formy i pamięci pani Barbary. Gdy zjawiliśmy się u niej pewnego wieczoru na początku lutego, za oknem była paskudna, niżowa pogoda, spotęgowana zimnym, przenikliwym wiatrem. Zacinał grudkami śniegu. Obawialiśmy się, czy przyszła bohaterka naszego nagrania będzie w dobrej formie. Okazało się, że baliśmy się niepotrzebnie. Barbara Zielazek – Kobylańska czekała już na nas z herbatą i ciastkami.
Jej historia nie okazała się bynajmniej słodka.

Barbara Zielazek – Kobylańska w trakcie nagrania. Fot. Tomasz Kaczmarek

Z Marysiem było jej dobrze 

Urodziła się w 1922 roku, przed wojną mieszkała w Poznaniu przy ul. Bukowskiej, na wysokości koszar. Jako nastolatka pracowała w biurze sprzedaży witraży Morawskiego.

Mariana Frankowskiego poznała jeszcze przed wybuchem wojny. W trakcie nagrania pokazała nam wspólne zdjęcie, wykonane w sadzie w końcu sierpnia 1939 roku, kiedy w Polsce zarządzono mobilizację. Wojna wisiała już w powietrzu i wszyscy zdawali sobie sprawę, że za chwilę ich życie zmieni się całkowicie  i nieodwołalnie.

Frankowski był od niej starszy o sześć lat. Pochodził z Grodziska Wielkopolskiego, w chwili wybuchu wojny miał 23 lata. Zmobilizowany 25 sierpnia 1939 r. do 29 pułku strzelców konnych, walczył nad Bzurą, a potem w obronie Warszawy. Po kapitulacji zbiegł z transportu jenieckiego i wrócił do Wielkopolski.  W Poznaniu pod pseudonimem “Echo” zaangażował się w tworzenie struktur konspiracyjnej Narodowej Organizacji Bojowej . Jako kierownik Wydziału Propagandy NOB zorganizował system powielarni, wydających “Polskę Narodową” w nakładzie 4,5 tysiąca egzemplarzy.

Zmasakrowany w Forcie VII

Zdekonspirowany przez czołowego agenta Gestapo Zenona Ciemniejewskiego, Marian Frankowski został wraz z innymi członkami kierownictwa NOB aresztowany 5 grudnia 1940 roku i osadzony w Forcie VII. Mimo ciężkiego śledztwa odmawiał zeznań. – Jak mnie aresztują, będę się trzymał tego, co powiem na początku – wyznał kiedyś Basi. To znaczy, że do końca trzymał się swojej legendy, fałszywej opowiastki dla Niemców. 

Basia nie znała szczegółów tajnej działalności Marysia. Szybko dowiedziała się o jego aresztowaniu. Potem nosiła paczki dla Marysia do Fortu VII. Wiedziała, że został strasznie zmasakrowany podczas przesłuchań w Domu Żołnierza, siedzibie Gestapo. Frankowski i inni zostali straceni w kwietniu 1941 roku. 

Po 1942 r. Barbara Zielazek została wywieziona do Jarocina, do szwalni niemieckich mundurów. Tam doczekała nadejścia Rosjan. Dzięki ich pomocy wróciła do Poznania.

Zapraszamy do wysłuchania naszych najświeższych relacji. Znajdziecie je Państwo w sekcji Najnowsze.

Dobrego odbioru!

Piotr Bojarski 

Subskrybuj aby być na bieżąco