loader image

Pierwsi wypędzeni byli stąd

Share on facebook
Share on twitter
Share on pocket
Jedna z akcji wysiedleń w Kraju Warty.
Fot.: Bundesarchiv

Dla tysięcy Polaków z Poznania i Wielkopolski okupacja niemiecka, rozpoczęta we wrześniu 1939 roku, oznaczała utratę rodzinnego mieszkania lub domu. Schemat działania okupantów był zwykle ten sam. Działali z zaskoczenia: wieczorem, w nocy lub wczesnym rankiem, by zminimalizować możliwość oporu. Przychodzili w policyjnej lub gestapowskiej obstawie. Dawali piętnaście, dwadzieścia minut, by wypędzani mogli spakować najbardziej potrzebne rzeczy. Ile można zabrać ze sobą w tak krótkim czasie, mając na uwadze małe dzieci i trzaskający za oknami mróz?

Kompletnie wyposażone, zrabowane Polakom mieszkania były niemieckim okupantom potrzebne dla ich rodaków, ściąganych z krajów nadbałtyckich, Galicji czy Wołynia – w myśl porozumienia zawartego przez III Rzeszę ze Stalinem. Czy ich nowych lokatorów kiedykolwiek naszła refleksja, co stało się z poprzednimi mieszkańcami tych adresów? Zapewne nie zdawali sobie sprawy, że wyrzuceni na chłód i śnieg Polacy, jechali do obozu przejściowego na Głównej, albo do innych miejsc zbornych, gdzie bytowali w prymitywnych warunkach, często na betonowej posadzce baraków. Ostatecznie – wywożeni jak bydło w pociągach, przy niskich temperaturach – trafiali do Generalnego Gubernatorstwa. I choć w wielu przypadkach doświadczali tam pomocy ze strony rodaków, wojenne lata przeżyli w biedzie i prymitywnych warunkach. Niektórzy już nigdy nie wrócili w rodzinne strony – nie przeżyli wielodniowej podróży w przeszywającym zimnie lub śmiertelnie rozchorowali się już w nowych, depresyjnych okolicznościach.

Cała ta operacja była elementem wielkiego planu okupantów, polegającego na trwałym przesunięciu żywiołu słowiańskiego na wschód. A także na fizycznej likwidacji Żydów oraz części Polaków. Ziemie dawnej Polski miały zostać skutecznie “zniemczone”, zasiedlone na zawsze przez element germański. Nad realizacją tego procesu czuwał sam Reichsführer SS Heinrich Himmler.

Relacje pierwszych wypędzonych tamtej wojny od lat zbiera wytrwale redaktor Jacek Kubiak i zespół jego współpracowników. Publikujemy je sukcesywnie na naszej stronie, bo to ważna część zarówno naszej regionalnej, jak i ogólnopolskiej historii. Ważna, bo pokazująca, że to hitlerowskie Niemcy użyły instrumentu wypędzeń jako pierwsze, a to, co spotkało Niemców na wschodzie po przegranej wojnie było w dużej mierze konsekwencją wydarzeń rozpoczętych na tak masową skalę przez III Rzeszę.

Każda z publikowanych przez nas historii to fragment osobistych przeżyć tych ludzi, będących w momencie wypędzeń z domów często jeszcze dziećmi. Takich wysiedlonych były setki tysięcy, historycy szacują liczbę osób pozbawionych dachu nad głową – w samym tylko Kraju Warty – na ponad 280 tysięcy. Dla wielu z nich była to trauma na całe życie.

Warto wspomnieć, że w ubiegłym tygodniu w partnerskim mieście Poznania – Hanowerze – otwarta została wystawa o hitlerowskich wysiedleniach Polaków z Kraju Warty, przygotowana przez Jacka Kubiaka, Związek Miast Polskich i IPN. Dla wielu młodych Niemców była zapewne zaskoczeniem – jakże potrzebnym, by lepiej zrozumieli dramat ostatniej wojny.

Nasze nagrania wspomnień Polaków wypędzonych ze swoich domostw znajdziecie w sekcji Najnowsze, ale również w zakładce Relacje II Wojna Światowa. Zapraszamy do oglądania.

Piotr Bojarski

Subskrybuj aby być na bieżąco