loader image

Między Warmią i Wielkopolską

Share on facebook
Share on twitter
Share on pocket

Nasze dwa archiwalne nagrania pokazują, jak różne, a jednocześnie jak podobne były wojenne losy i doświadczenia Polaków na Warmii i w okupowanej Wielkopolsce.

Na Warmii rywalizacja narodowościowa miała również kontekst wyznaniowy. – Ojciec mi mówił:„polską mowę stracisz, to i wiarę stracisz” – opowiadała nam Monika Orłowska, mama prof. Huberta Orłowskiego. I wspominała, że o zachowanie polskiej mowy zabiegał jej dziadek i ojciec, a pomocne były książki religijne drukowane po polsku. Mówiła też o nienawiści, jaką wzbudziła w ludziach we wsi wojna. I o tym, jak jej ojciec musiał się tłumaczyć, gdy na Warmię weszli Rosjanie. Obronili go inni, poświadczając, że był dobrym człowiekiem.

Przyjście Armii Czerwonej zapamiętała przede wszystkim z szabrownictwa i odbieranego gospodarzom bydła, pędzonego na wschód.

– Były straszne czasy. Ale ci, co poszli na ucieczkę (przez zmrożoną Zatokę Gdańską – red.), mieli jeszcze gorzej. Tam poszło wszystko spać do morza. Warmiński naród dużo ucierpiał – podsumowała.

Z wielkopolskiej perspektywy wywołane wojną zmiany wyglądały nieco inaczej. Wanda Wojtkowiak,wówczas 16-letnia dziewczyna, musiała pójść z bratem do miejscowych Niemców, którzy zajęli ich dom w Mikuszewie pod Wrześnią, by prosić o jedną pierzynę.

– I dała nam tę pierzynę Niemka, i nawet ubraną – wspominała w nagraniu dla Poznańskiego Archiwum Historii Mówionej.

W jej relacji Niemcy ze wsi jawią się jako ci lepsi, bardziej wyrozumiali przedstawiciele narodu okupantów. Bo choć zabrali im dom, to jednak ostrzegli przed wywózką, dzięki czemu Wanda mogła wsiąść na rower i ukryć się u siostry w Miłosławiu. W ten sposób uniknęła wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec. I pozostała dłużej w rodzinnej okolicy.

Widziała osiedlanie w Mikuszewie Niemców znad Morza Czarnego. Dziwiła się ich obyczajom. Ale nie straciła kontaktu z rodzinnymi stronami. I choć w końcu przeżyła wysiedlenie na Lubelszczyznę, po przepędzeniu Niemców wróciła z rodziną do wsi, w której zastała ją wojna we wrześniu 1939 roku.

Zapraszamy do obejrzenia naszych archiwalnych relacji. Znajdziecie je Państwo w zakładce Najnowsze.

Dobrego odbioru!

Piotr Bojarski

Subskrybuj aby być na bieżąco