Jerzy Majchrzak

Jerzy Majchrzak

Jerzy Majchrzak

Urodził się w 1942r.

  • Data realizacji wywiadu: 2017 r.
  • Autor: Beata Użarowska, Jacek Kubiak, Tomasz Kaczmarek, Maciej Świstoń

Urodzony w 1942 roku. W czerwcu 1956 roku był 14-letnim uczniem, przypadkowym uczestnikiem robotniczego protestu. Mieszkał w kamienicy na ul. Łukaszewicza 8.

28 czerwca 1956 r. służył do porannej mszy. Potem stał pod piekarnią na Głogowskiej, przy Rynku Łazarskim. Czekał w kolejce na chleb. Ale chleba nie było. - W pewnej chwili stanęły tramwaje i zaczęli z nich wysypywać się ludzie. Coś krzyczeli, ktoś zaczął śpiewać… Poszła fama, że idziemy na Plac Stalina, że chcemy wiedzieć, co się stało z delegacją robotników, która pojechała do Warszawy. Miałem 15 lat, ale nie byłem strachliwy. Poszedłem za nimi... – wspominał.

Znalazł się w grupie osób, które chciały uwolnić więźniów na Młyńskiej. - Wdarliśmy się na Młyńską, otwieraliśmy cele. Do domu, idźcie do domu- wołaliśmy, ale niektórzy wcale nie chcieli uciekać. Taki był wtedy strach. Zabraliśmy broń i amunicję. Ktoś krzyknął, że na Kochanowskiego strzelają do ludzi. Pobiegliśmy na Kochanowskiego – opowiadał. W okolicy gmachu Wojewódzkiego Urzędu do Spraw Bezpieczeństwa został ranny w nogę. Tam też był świadkiem śmierci kolegi.

Z zawodu elektrotechnik. Pracował w Społecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym - Bary Mleczne potem w MPGM Stare Miasto. Od zawsze związany z „Solidarnością”. W stanie wojennym stracił jednego ze swoich synów – Piotra, który zmarł w maju 1982 r. w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach po ciężkich urazach głowy, jakich doznał na ul. Fredry, pod ówczesną restauracją WZ. Wiele osób jest przekonanych, że Piotr Majchrzak został śmiertelnie pobity przez interweniujące tam ZOMO.

Dziś Jerzy Majchrzak jest Prezesem Stowarzyszenia Poznański Czerwiec"56. Oprowadza wycieczki po Muzeum Poznańskiego Czerwca w zamku.

Żródło: www.poznan.pl

Wspomnienia Jerzego Majchrzaka